W kinie, na kanapie, przed telewizorem

Horror

29Horror Krzyk został nakręcony przez Wesa Cravena. Był to jeden z horrorów, który przywrócił go do łask. Poprzednie jego superprodukcje, opowiadające o Freedym Krugerze na długo osadziły go na tronie mistrza horrorów, ale dopiero nagrany kilka lat później „Krzyk” z powrotem go na nim osadził. Mamy o to małe miasteczko Woodsboro, gdzie licealiści uwielbiają balangi i generalnie żyje się tam absolutnie beztrosko. Do czasu jednak, aż ginie dwójka licealistów, brutalnie zamordowanych nożem, zostali wypatroszeni. Wszyscy są w szkolu, ale szkoła nadal żyje swoim życiem i dostarcza ogromną ilość plotek na ten temat. Wiadomo tylko, że mordercą był prawdopodobnie których z nastolatków i był przebrany za śmierć. Pierwsze podejrzenia padają na chłopaka jednej z głównych bohaterek, ponieważ chwilę po ataku, kiedy zjawił się niby to słysząc krzyki, wypadł mu telefon. I tak nakręca się spirala o najbardziej podejrzanym nastolatku. Jednak kiedy ten siedzi w areszcie dochodzi do kolejnych morderstw, i to jeszcze bardziej brutalnych. Aż zbliża się wielka balanga, gdzie ma być pół szkoły, co będzie jeszcze lepszym polem do popisu dla mordercy. „Inni” to znakomita obsada i świetny horror w jednym. Jedną z głównych ról gra tutaj Nicole Kidman i można śmiało powiedzieć, że to jedna z najlepszych jej ról, jakie kiedykolwiek wykreowała. Gra ona samotną matkę, której mąż jest na froncie wojennym, a ona wychowuje samotnie dwójkę dzieci. Cierpią one na dość rzadką chorobę, przez którą nie można wychodzić na światło słoneczne. I dlatego w ich wielkim, wiktoriańskim domu niemal cały czas panują ciemności, a jeśli już, tylko troszkę jest jasno. Nicole chce zatrudnić dwójkę starszych ludzi do opieki nad dziećmi i domem wkoło. Są trochę tajemniczy, ale wydają się ludźmi z zasadami. Więc daje im pracę. Ale nagle dzieci spostrzegają, że nie jest ona sama w domu. To znaczy najprawdopodobniej jest on zamieszkiwany nie tylko przez ich, ale jeszcze tajemniczych ludzi. Czyli którko mówiąc, że jest nawiedzony. Początkowo Nicole nie chce oddać się tej prawdzie i w nią uwierzyć, ale po czasie, kiedy sama doświadcza kontaktu z jednym z duchów, zaczyna wierzyć aż za bardzo…

Horrory

35„Bastion” to jeden z najciekawszych horrorów, jakie kiedykolwiek napisano. Być może zalicza się to miano nie tylko do katalogu horrorów, ale i książek w ogóle. Tak wielowątkowej, tak ciekawej, wciągającej powieści z tak plastycznymi bohaterami nie uświadczy się w wielu książkach. W ściśle tajnej bazie w Stanach Zjednoczonych dochodzi do małego wypadku – na wolność wydostaje się eksperymentalny wirus supergrypy, który w króciutkim czasie zabija cały personel. Nie doszłoby do dalszego skażenia, gdyby jeden z ochroniarzy nie wydostał się na wolność i nie uciekł wraz ze swoją rodziną, która już kaszlała. Od tej pory wirus będzie w trybie niesamowicie szybkim rozprzestrzeniać się na cały kraj. Wielu ludzi w trybie natychmiastowym traci życie, coraz więcej zarażonych, a co gorsze – nie ma na to szczepionki. szykuje się koniec świata. I to nie zesłany przez samego Boga, ale przez zwykłą grypę. Przy życiu pozostanie tylko garstka ludzi, którzy będą musieli zaraz po wyginięciu 99-procent populacji zmierzyć się z jeszcze gorszym złem niż do tej pory. Złem, które nie zna żadnych zahamowań. Miasteczko Salem to spokojna mieścina jakich wiele. Niewielkie miasteczko z równie niewielkimi problemami. Pewnego spokojnego dnia przybywa do niego pisarz, który spędził tutaj swoje dzieciństwo i chce umieścić w swojej książcę dziecięcą zmorę wszystkich kumpli z osiedla, czyli tajemniczy domek na wzgórzu. Podobno kiedyś powiesił się tam jego właściciel i teraz tam straszy. Wspaniały materiał na książkę. Jednak jak się okazuje, przybywa do miasta ktoś jeszcze. Ktoś bardzo tajemniczy, chociaż nie wywołujący jakichś złych skojarzeń i zamieszkuje właśnie w tym domu. W tym samym czasie w mieście dochodzi o serii tajemniczych zaginięć i śmierci. Coś jest ewidentnie nie tak. Pierwsze podejrzenia padają oczywiście na pisarza, ale zaraz zostają zsunięte na drugi plan, bo oto okazuje się, że z nowym lokatorem nawiedzonego domu jest coś nie tak. I kiedy połowa mieszkańców orientuje się, że on jest sprawcą wszystkich przykrych rzeczy w mieście, druga jest już po jego stronie, ale jako… wampiry. Okazuje się, że to wampir, który marzy o zdobyciu miasta i idzie mu to całkiem nieźle…